Acompanhe sua encomenda aqui.
Acompanhe sua encomenda aqui.
Śledź przesyłki od największych przewoźników i sklepów na całym świecie










Junte-se a mais de 1 milhão de usuários and simplifique sua experiência de entrega.
1,5 m atau lebih
Usuários
2m+
Entregas rastreadas mensalmente
Lebih daripada 1.000
Operadoras supportadas
Lebih daripada 62 juta
Varejistas apoiados
170+
Negara
Najpopularniejsi przewoźnicy – Europa










Popularne śledzone sklepy – Europa
Najczęstsze pytania o przesyłki z Europy
Wklej każdy numer śledzenia do Parcel Monitor — i cały kontynent układa się na jednej stronie: zamówienie z Zalando jadące przez Niemcy, okazja z Vinted z Francji, paczka z Amazon.de, która właśnie na granicy zmieniła przewoźnika. Format każdego numeru rozpoznajemy automatycznie, od wszystkich krajowych firm, a każda paczka zachowuje pełną historię skanów. Za darmo, bez konta. Europejska specjalność to sztafeta: paczka przemierzająca kontynent często zmienia na granicy przewoźnika — czasem i numer — a my prowadzimy ją przez tę zmianę bez przerwy, łącząc oba numery w jedną historię. Podepnij Gmaila, a potwierdzenia zamówień będą wykrywane same: nowe zakupy pojawią się na liście, zanim otworzysz maila z wysyłką.
Szczere widełki po trasach. Niemcy to prawie kraj: dwa–cztery dni robocze, zachodnia Polska bywa następnego dnia — Amazon.de i niemieckie sklepy jeżdżą tę trasę codziennie. Holandia: trzy–pięć dni roboczych tym samym drogowym korytarzem. Wielka Brytania gra po Brexicie w innej lidze: sama podróż to kilka dni, ale doliczcie odprawę celną — bez VAT-u opłaconego przy kasie robi się z tego tydzień–dwa plus rachunek (szczegóły w pytaniu o Brexit). Wewnątrz UE zero ceł: dni to czysta odległość, sortownie i przekazanie InPostowi, DPD czy Poczcie Polskiej na ostatni odcinek — często z nowym numerem, który łączymy. Grudzień i Black Friday rozciągają wszystko; sierpniowe wakacje na południu Europy też. Czytaj oś czasu rytmem: skany sunące po mapie znaczą, że wszystko gra.
Dwa światy, jedna zasada: numer to wszystko. Kanał oficjalny — DHL, DPD, InPost International, poczta kraju, w którym pracujesz — daje numer na paragonie, a ten numer działa tu od nadania po doręczenie: niemieckie czy holenderskie skany, przejazd przez granicę, przekazanie polskiemu przewoźnikowi (czasem z nowym numerem, który sklejamy) i finał w Paczkomacie pod domem rodziców. Sfotografuj paragon w dniu nadania i wrzuć numer na rodzinną grupę — obie strony patrzą na tę samą oś czasu i telefony "doszła?" znikają. Świat drugi — busy paczkowe kursujące między Polską a zachodem: tańsze i pojemne, ale zwykle jeżdżą poza jakimkolwiek systemem śledzenia, na telefonach i zaufaniu. Na rzeczy, których szkoda, wybieraj kanał z numerem; busa zostaw na słoiki i to, co przeżyje niepewność.
Niemieckie zakupy to dziś prawie krajowa wygoda z małym akcentem. Amazon.de wysyła polskie zamówienia z centrów logistycznych (część leży tuż przy granicy), dostawa w dwa–cztery dni robocze, a ostatni odcinek jedzie zwykle z DPD, DHL czy InPostem — w osi czasu widać klasyczną zmianę: niemieckie skany ustępują polskim, czasem z nowym numerem, który łączymy. Zalando DE i pozostałe sklepy jadą tym samym korytarzem. Bez cła i bez niespodzianek VAT — UE to UE. Trzy praktyczne drobiazgi: przy kasie sprawdź, czy sklep w ogóle wysyła do Polski (nie każdy niemiecki to robi), wybieraj dostawę do Paczkomatu, gdy ją oferują (często szybsza niż do drzwi), i pamiętaj, że zwroty lecą zwykle na niemiecki adres — paragon nadania trzymaj do zaksięgowania zwrotu pieniędzy.
Bo oglądasz sztafetę: zagraniczna sieć — DHL z Niemiec, Cainiao z chińskiej platformy, poczta kraju nadania — dowozi paczkę do Polski, a ostatnią zmianę przejmuje InPost, DPD, Poczta Polska czy inny krajowy gracz, wystawiając własny numer. Stary numer często milknie dokładnie w tym momencie — wygląda to na zaginięcie, a jest znakiem postępu. Tutaj działają oba: wklej ten, który masz, a my zszyjemy odcinki; gdy polski numer pojawi się na stronie zamówienia albo w SMS-ie, dodaj go i historie się połączą. Praktyczna uwaga: to polski numer rozumieją infolinie i aplikacje — przekierowanie do innego Paczkomatu, przedłużenie odbioru czy reklamację załatwisz właśnie nim, więc zapisz go, gdy dostawa się zbliża. A jeśli nowy numer nie przychodzi — zajrzyj najpierw na stronę zamówienia: zwykle już tam czeka.
Najprostsza trasa Europy stała się prawdziwą granicą. Brytyjskie zakupy to teraz import: należy się polski VAT 23 % od pierwszego złotego, a od lipca 2026 dochodzi unijna zryczałtowana opłata 3 € od sztuki przy małych paczkach. Gdzie płacisz — tam decyduje się doświadczenie: brytyjskie sklepy w systemie IOSS pobierają VAT przy kasie i paczka przejeżdża jak za dawnych czasów. Sklepy poza systemem zostawiają rachunek na przyjazd: odprawa u przewoźnika albo na Poczcie Polskiej, opłata manipulacyjna na dokładkę i dni czekania, aż zapłacisz. W osi czasu Brexit czyta się jako nowy rozdział: postój celny przy Kanale, ewentualne wezwanie do zapłaty (sprawdzaj maila i spam — i płać wyłącznie przez oficjalne strony wpisane własnoręcznie, bo fałszywe SMS-y "celne" uwielbiają ten moment) oraz klasyczna zmiana numeru między siecią brytyjską a kontynentalną. Kompas: linijka VAT przy kasie = szybki pas.
Vinted jeździ po Europie sieciami punktów — Mondial Relay z Francji, InPost, punkty DPD — i to ich numery niosą całą historię: znajdziesz je w szczegółach zamówienia w aplikacji, a wklejone tutaj działają od francuskiego sklepiku, gdzie sprzedawczyni nadała paczkę, po Paczkomat pod Twoim blokiem. Rytm trasy: skany kraju nadania, cichy przejazd przez kontynent (dwa–cztery dni bez skanów to norma sieci ekonomicznych, nie zguba), przekazanie polskiemu partnerowi — często InPostowi, czasem z nowym numerem, który łączymy — i SMS z kodem odbioru na finał. Klasyka prywatnych sprzedawców: etykieta wydrukowana, a nadanie dopiero po paru dniach — "nie znaleziono przesyłki" znaczy zwykle "jeszcze nie nadana"; dwa dni cierpliwości, potem uprzejma wiadomość. I pamiętaj o oknie Paczkomatu na końcu: 48 godzin biegnie niezależnie od tego, jak długo paczka jechała przez Europę.
Najpierw oddech: po skanie w sortowni w Lipsku, Lyonie czy Rotterdamie zwykle zaczyna się przejazd liniowy przez kontynent — a na autostradzie nikt nie skanuje. Dwa–trzy ciche dni między hubami to norma tras ekonomicznych, weekend dokłada swoje, święto w kraju sortowni potrafi dołożyć jeszcze dzień (sprawdź w dwie minuty, czy tam nie świętują — to najczęstsze całe wyjaśnienie). Drugi rutynowy powód: trwa przekazanie polskiemu przewoźnikowi, a jego pierwszy skan jeszcze nie wpadł — ciąg dalszy bywa pod nowym numerem, zajrzyj na stronę zamówienia i dodaj go tutaj. Prawdziwy moment działania to piąty dzień zupełnej ciszy: napisz do sprzedawcy po drugi numer, a przede wszystkim poproś, by otworzył reklamację u swojego przewoźnika — dochodzenia uruchamiane od strony nadawcy działają, telefony odbiorcy rzadko. Do tego czasu: rytm się zgadza, przerwy w narracji należą do trasy.
Świat jest większy — zajrzyj do tych regionów:
Opinie klientów
Bardzo dobra aplikacja do śledzenia paczek. Polecam.
Świetna sprawa, mogę śledzić paczkę na bieżąco. Gorąco polecam!
Dobra, ale niektóre aktualizacje pojawiają się z opóźnieniem.
Śledzenie zwykle jest dokładne, ale część przesyłek pojawia się dopiero po czasie.
Przydatna aplikacja — wszystkie informacje o paczkach w jednym miejscu.
Prosty sposób na śledzenie paczek z całej Europy
Śledzenie każdego przewoźnika w Europie
Każdy kraj w Europie ma własnych przewoźników, a Parcel Monitor zbiera ich na jednej stronie. InPost, Poczta Polska, DPD, DHL, GLS, UPS, FedEx, PostNL, bpost, Colissimo, Poste Italiane, Correos i wielu innych. Wpisz dowolny numer przesyłki, a rozpoznamy przewoźnika po samym formacie numeru. Bez list rozwijanych, bez pięciu kart w pięciu językach, bez zgadywania, kto dowiezie paczkę nadaną w Niemczech.
Przewoźnik rozpoznawany automatycznie
Nie musisz wiedzieć, kto dostarcza zamówienie z Zalando, Vinted czy AliExpress. Wklej numer przesyłki, my odczytamy format, rozpoznamy przewoźnika i zaczniemy pobierać kolejne statusy. Przesyłki przekraczające granicę często zmieniają przewoźnika: paczka z Francji jedzie z Colissimo do granicy, a doręcza ją firma lokalna. Śledzimy to przekazanie, żeby historia nie urwała się w połowie drogi.
Powiadomienia prosto na telefon
Koniec z odświeżaniem stron. Włącz powiadomienia w aplikacji Parcel Monitor, a telefon odezwie się przy tym, co ważne — nadano, w transporcie, w doręczeniu, doręczono. Dowiesz się też, kiedy paczka trafi do paczkomatu albo punktu odbioru, więc od razu wiesz, gdzie po nią iść. Wolisz e-mail? Też działa. To Ty decydujesz, jak często się odzywamy.
Spokojniejsze zakupy w całej Europie
Zalando, Amazon, Vinted czy mały sklep z Włoch — zakupy w Europie oznaczają paczki od różnych przewoźników i bardzo różne terminy. Połącz Gmaila z Parcel Monitor, a numery przesyłek sami znajdziemy w potwierdzeniach zamówień. Kolejna paczka pojawi się na liście już śledzona, zanim otworzysz wiadomość. Za darmo, w każdej chwili możesz rozłączyć konto, a dane o zakupach zostają Twoje.
